środa, 14 stycznia 2026

Dystopia algorytmów

>>>

Platon w swojej jaskini opisywał więźniów zafascynowanych cieniami na ścianie, ale my poszliśmy o krok dalej – my te cienie sami sobie generujemy za pomocą algorytmów, które pilnują, byśmy nigdy nie zobaczyli światła, które mogłoby nas zaboleć. Każda nasza bańka informacyjna to cyfrowa jaskinia, w której głos prezydenta brzmi dokładnie tak, jak chcemy go słyszeć, albo dokładnie tak, by wywołać w nas pożądany gniew. Kiedy idziemy do urn, wydaje nam się, że wykonujemy akt najwyższej suwerenności, ale to złudzenie. Yuval Noah Harari ostrzegał, że wkrótce algorytmy będą znać nasze biochemiczne mechanizmy lepiej niż my sami, a wtedy wolna wola stanie się jedynie marketingowym hasłem. Skoro system wie, jaki model butów kupisz w przyszły wtorek, to skąd ta pycha, by sądzić, że Twój zachwyt nad programem społecznym głowy państwa nie jest tylko wynikiem precyzyjnie dobranego targetowania? Jesteśmy sterowani w sposób tak subtelny, że demokracja stała się pustym teatrem, w którym aktorzy wciąż wygłaszają kwestie, choć publiczność dawno przestała patrzeć na scenę, wpatrzona w ekrany własnych telefonów.

Pełna treść felietonu na blogu myDemokracja_online >>>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz