Archiwum. Pablieton, 13.08.2024. O krawacie prezesa słów kilka… (13.01.2026)
O krawacie prezesa słów kilka…
Wielu z nas dość trywialne podeszło do „tematu męskiego zwisu” prezesa PiS.
A to ktoś napisał, że fleja. A to ktoś inny, że wstyd. To mói drodzy już wiemy. Kaczyński misczem wybiegów dla modeli nigdy nie był. Jego sprawa.
Osobiście mam w poważaniu to, jak on wygląda. Dla mnie Jarosław może chodzić w worku po kartoflach, przyodziany w buty z łyka i czapkę kolejarza.
Intryguje coś innego.
Były car Polski porusza się zwykle otoczony ochroną i tabunem współpracowników. I zobaczcie, że żaden z tych ludzi nie miał odwagi wskazać Słońcu Bałtyku, że nosi krawat zawiązany za lewą stronę… Żaden.
To zaś pokazuje, że najbliższa ekipa wodza to grupa pozbawionych własnego zdania i odwagi lizusów. Takich, którzy widząc nawet gołe pośladki cara, wystające przez dziurę w spodniach, wznosiliby okrzyki na cześć gustu ich właściciela.
Stąd wypływa prosty wniosek: Polską przez osiem lat rządził tyran otoczony ludźmi bez właściwości.
Potwierdza się tu zarówno bajka o nowych szatach cesarza, jak i wnioski płynące z lektury biografii Stalina, Hitlera, Mao czy wreszcie aktualnego i swoiskiego Trumpa.
Oni także uwielbiali pacynki…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz