niedziela, 29 marca 2026

Ruski mental Nawrockiego, dążenie do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej, chodzi mu o władzę i kasę

Tomasz Lis pisze:

Coraz słabiej skrywane dążenie Nawrockiego i PiS-u do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej uważam za nieskończenie głupie, a nawet wręcz samobójcze i będę się tej skłonności do popełnienia narodowego seppuku na wszelkie sposoby sprzeciwiał oraz darł się w niebogłosy w oczywiście złudnym poczuciu, że ktokolwiek usłyszy i posłucha. Ale jedocześnie, uznając ten pomysł za wręcz monstrualnie i fundamentalnie kretyński, staram się jego autorów zrozumieć i nawet mi się to udaje.

Oczywiście już samo dążenie do wyprowadzenia Polski z Unii, o ewentualnym wyprowadzeniu nie wspominając, jest parciem do narodowej katastrofy i zasługuje na potępienie. Z czego wynika więc moje zrozumienie?

Otóż gdyby szło tu o Polskę i Polaków (albo po pierwsze Polskę, po pierwsze Polaków), to sprawa jest jasna. Kretynom trzeba powiedzieć nie. Ale tu przecież o żadną Polskę nie idzie. Im zresztą nigdy o żadną Polską nie szło. A czym bardziej mają pełne gęby Polski, patriotyzmu, Boga, wiary oraz wszelkich kabotyńskich pseudopatriotycznych komunałów tym mniej im o tę Polskę idzie. Szło im i idzie o to co zawsze - władzę i kasę. Cała reszta zaś to tylko zawracanie gitary. Reszta to frazesy i kostiumy. W teatrze kostiumy są, owszem, istotne, ale – umówmy się- nie o nie w przedstawieniu idzie.

 

Taki Nawrocki też jest po prostu obiektywnie do bólu wschodni. Cholera wie czy jest literalnie na pasku ruskich, ale obiektywnie służy Moskwie, niekoniecznie dlatego że akurat kocha Putina, ale dlatego, że ma ruski mental i ten wschód mu bardzo pasuje. Czasem może pozgrywać wroga Putina. Ale robi to bez ryzyka. Włamywacze do banku też czasem dla picu obiją mordę ochroniarzom żeby nie było, ze ci sami otworzyli złodziejom wrota do skarbca. Ale to tyko pic. Tak jak Macierewicz mógł bredzić o Putinie smoleńskim zapachu, tak i Nawrocki może bredzić, że go Putin ściga. Ruskom to nie przeszkadza. Doskonale wiedzą kto im służy i co musi czasem gadać żeby to ukryć. Taka maskirowka.

Felieton Tomasza Lisa w całości >>>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz