Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2026

Pisowska suwerenność na sprzedaż. Targowica trumpowska

Jest w polityce moment graniczny. Taki, po którego przekroczeniu nie ma już mowy o „ostrej krytyce”, „kontrowersyjnej opinii” czy „wolności słowa”. Jest tylko pytanie fundamentalne: czy uznajesz własne państwo za podmiot, czy za problem do rozwiązania cudzymi rękami?

Ten moment właśnie obserwujemy.

Publicyści i politycy związani z PiS — z Tomaszem Sakiewiczem na czele i Mariuszem Kamińskim w tle — zaczęli z niepokojącą swobodą snuć rozważania o tym, że amerykańskie działania wobec Wenezueli mogłyby znaleźć „zastosowanie” w Polsce. Nie jako odległa metafora. Nie jako akademicka analiza geopolityczna, ale jako realny scenariusz polityczny, który ma „naprawić” polską rzeczywistość.

I to nie jest lapsus. To jest głęboka, niebezpieczna zmiana myślenia o tym, czym w ogóle jest Polska.

Pełna treści feietonu na blogu myDemokracja_online >>>

Podżeganie Kamińskiego i Sakiewicza >>>


wtorek, 30 grudnia 2025

Egzamin z prawdy i odwagi. Plus o ewolucji amerykańskiego przywództwa

Prawda rzadko przegrywa z kłamstwem. Najczęściej przegrywa z relatywizmem.

Propaganda XXI wieku

Współczesna propaganda nie krzyczy. Nie potrzebuje plakatów ani marszów. Działa ciszej:

  • rozmywa odpowiedzialność,

  • mnoży „perspektywy”,

  • podsuwa wrażenie równowagi tam, gdzie jej nie ma.

Nie mówi: „to kłamstwo”.

Mówi: „to jedna z wersji”.

W 2025 roku informacyjny szum stał się najskuteczniejszą bronią – w gąszczu „półprawd” najłatwiej ukryć zbrodnię.

Symetryzm jako technika

Symetryzm brzmi uczciwie. Dojrzale. Obiektywnie. W praktyce polega na prostym zabiegu: stawia agresora i ofiarę na tej samej moralnej płaszczyźnie.

  • „Obie strony eskalują.”

  • „Prawda leży pośrodku.”

  • „Każdy ma swoje interesy.”

To nie analiza. To zawieszenie odpowiedzialności.

Jeśli dom płonie, symetryzm nie szuka gaśnicy – on debatuje nad tym, czy podpalacz nie miał przypadkiem trudnego dzieciństwa.

Cały wpis L4RIO_ButterflyEffect na blogu myDemokracja_online >>>

Analiza trajektorii polityki zagranicznej i gospodarczej Stanów Zjednoczonych na przestrzeni ostatnich czterech dekad ujawnia fundamentalne pęknięcie w paradygmacie amerykańskiego przywództwa. Przejście od idealizmu Ronalda Reagana, osadzonego w moralnej jasności okresu zimnej wojny, do transakcyjnego realizmu Donalda Trumpa, krystalizującego się w roku 2025, stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń w historii współczesnych stosunków międzynarodowych. Niniejszy tekst szczegółowo bada tę transformację, koncentrując się na dynamicznie zmieniającej się postawie Waszyngtonu wobec Rosji, trwającej wojnie na Ukrainie oraz wewnętrznych skutkach doktryny „America First”, która w 2025 roku poddała amerykańską klasę średnią i system sojuszy bezprecedensowej próbie.

Filozofia Reagana: Ameryka jako „Świetliste Miasto na Wzgórzu”

Wizja Ronalda Reagana opierała się na głębokim przekonaniu o wyjątkowości Ameryki (American exceptionalism) jako „świetlistego miasta na wzgórzu” (shining city on a hill), które ma moralny obowiązek promowania wolności i demokracji na całym świecie. Dla Reagana walka z totalitaryzmem nie była jedynie kwestią równowagi sił, lecz egzystencjalnym starciem wartości.

„Imperium Zła” i prymat moralności

W słynnym przemówieniu z 8 marca 1983 roku, wygłoszonym do Narodowego Stowarzyszenia Ewangelików, Reagan określił Związek Radziecki mianem „imperium zła” (evil empire) oraz „ogniskiem zła w nowoczesnym świecie”. Ta retoryka, choć krytykowana przez zwolenników polityki odprężenia (détente), miała na celu odrzucenie moralnego relatywizmu i wskazanie, że system komunistyczny jest z natury niemoralny, ponieważ neguje wolność jednostki i prawo do samostanowienia. Reagan argumentował, że pokój nie polega jedynie na unikaniu wojny, lecz na triumfie sprawiedliwości i wolności.

Strategia Reagana wobec ZSRR opierała się na doktrynie „pokoju poprzez siłę” (peace through strength). Zwiększenie wydatków na zbrojenia, w tym kontrowersyjna Inicjatywa Obrony Strategicznej (SDI), miało na celu nie tylko zabezpieczenie USA, ale także wywarcie presji ekonomicznej na Moskwę, której niewydolny system nakazowo-rozdzielczy nie był w stanie sprostać wyścigowi technologicznemu.

Znakomity w całości felieton tej samej autorki co wyżej na temat ewolucji amerykańskiego przywództwa na blogu myDemokracja_online >>>

Milczenie rzadko jest neutralne. Najczęściej jest wygodne. Nie krzyczy. Nie zostawia śladów. Nie naraża na konflikt. Dlatego tak łatwo je wybrać.

Milczenie jako strategia

„To nie mój temat.” „Nie znam się.” „Nie chcę się mieszać.”… Te zdania brzmią rozsądnie. Ale razem tworzą zbiorową ciszę, w której zło czuje się bezpiecznie.

Milczenie nie jest brakiem stanowiska. Jest odroczeniem odpowiedzialności.

W 2025 roku, gdy informacja dociera do nas w sekundy, „nie wiedziałem” przestało być wiarygodną wymówką.

Kiedy cisza pomaga

Każdy system oparty na przemocy korzysta z jednego zasobu bardziej niż z propagandy – z obojętności. Nie potrzeba milionów zwolenników. Wystarczy wystarczająco dużo ludzi, którzy nie chcą się wychylać.

Kolejny znakomity felieton L4RIO na blogu myDemokracja_online >>>


sobota, 6 grudnia 2025

Trump - nowa strategia bezpieczeństwa USA i osłabienia UE

Nowa strategia bezpieczeństwa USA zawiera kilka kluczowych punktów:

  1. Utrzymanie dominacji USA: Strategia podkreśla znaczenie utrzymania pozycji Stanów Zjednoczonych jako najpotężniejszego państwa z najsilniejszą armią i gospodarką, a także kontrolę nad granicami i systemem imigracyjnym.

  2. Dominacja na półkuli zachodniej: Strategia zakłada „trumpowskie uzupełnienie” doktryny Monroe, koncentrujące się na zapobieganiu wpływom zewnętrznym i masowej migracji na półkuli zachodniej, zwłaszcza z Chin.

  3. Bezpieczeństwo ekonomiczne: Istotna jest reindustrializacja i zapewnienie dostępu do kluczowych surowców, co ma wspierać potęgę gospodarczą USA.

  4. Indo-Pacyfik i Chiny: Chociaż Chiny nie są już wymieniane jako najważniejsze zagrożenie, USA planują stosować środki ekonomiczne i dyplomatyczne w celu powstrzymywania ich wpływów, angażując sojuszników.

  5. Europa: USA wspierają europejskich sojuszników w kwestiach bezpieczeństwa, ale oczekują, że będą oni bardziej samodzielni w zarządzaniu relacjami z Rosją i wprowadzaniu stabilności strategicznej.

Strategia kładzie nacisk na koncentrację na sprawach wewnętrznych i bliskim regionie, zmniejszając globalne zaangażowanie USA i polegając na regionalnych sojusznikach w powstrzymywaniu rywali. Europejscy sojusznicy są zachęcani do większego wkładu w swoje bezpieczeństwo, a USA oferują wsparcie ekonomiczne i dyplomatyczne z oddali.

Nowa strategia bezpieczeństwa USA wg Trumpa >>>